|

format:
ilość stron:
|
Świat, najoględniej mówiąc, popadł w wielki kryzys. Nie
oznacza to jednak stanu katastrofy, choć taka nie jest wykluczona.
Kryzys, to przede wszystkim szansa do wykorzystania. Odrzucenie tej
szansy, łatwo może doprowadzić do powstania niekorzystnych zjawisk na
ogromną skalę i w najgorszym wydaniu.
Ludzie, sami nie wiedząc dlaczego, oczekują, że trzecie tysiąclecie, w
które właśnie mają wkroczyć, przyniesie im wyzwolenie ze wszystkich ich
trosk i nasyci ich wszelkimi dobrami. Ale do głowy im nie przychodzi, że
urzeczywistnienie tego wszystkiego nie jest możliwe bez Matki Bożej,
która jest „Bramą Niebieską” i „Początkiem lepszego świata”. Albowiem
bez Bramy nie ma wejścia, bez Początku nie ma zakończenia, w którym
trzeba „aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (1 Kor 15, 28).
Bóg przemawia do tego świata przez wydarzenia historyczne
i przez określone osoby. W tę ekonomię zbawienia wpisują się również
objawienia Matki Bożej w Medziugorju. Pierwsze z nich miało miejsce 24
czerwca 1981 roku, około godziny 18-tej, którego uczestnikami stało się
sześcioro wizjonerów.
To konkretne miejsce, widzący i „publiczność”, przed którą to się
działo, stanowi scenerię, w której cicho – prawie niedostrzegalnie,
zbliża się ku ludziom Bóg. Przychodzi aby przekazać swoją miłość, ale
musi czynić to tak by ich nie przestraszyć. Czyni to w sposób, który nie
pozbawia nas wolności wyboru, lecz ci którzy uwierzą Jego Słowu nie
pozostaną bez zasługi z wiary płynącej.
|