Źródło: "Enfants de Medjugorje" – „Dzieci Medziugorja”
dnolan@childrenofmedjugorje.com
LIST s. EMMANUEL
1 kwietnia 2004
Drogie Dzieci Medziugorja!
Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!
1 – 18 marca widząca Mirjana Dragicević-Soldo miała w Medziugorju coroczne objawienie w obecności wielkiego tłumu pielgrzymów. Objawienie trwało 5 minut i Mirjana przekazała następujące orędzie:
„Drogie dzieci, także dzisiaj, gdy patrzę na was z sercem wypełnionym miłością, pragnę wam powiedzieć, dzieci, że to, czego pilnie poszukujecie, to, za czym wzdychacie, znajduje się przed wami. Wystarczy, że z oczyszczonym sercem umieścicie mojego Syna na pierwszym miejscu; i wtedy wasze serca otworzą się. Słuchajcie mnie i pozwólcie, żebym po matczynemu was do tego prowadziła.”
Gospa przypomina nam tu wołanie człowieka
z psalmów i całego Pisma św. ... „Jak łania pragnie
wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże! Dusza moja pragnie Boga,
Boga żywego: kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?” (Ps 42,2-3) „Boże, Ty
Boże mój, Ciebie szukam; Ciebie pragnie moja dusza, za Tobą tęskni moje ciało,
jak ziemia zeschła, spragniona, bez wody. W świątyni tak się wpatruję w Ciebie,
bym ujrzał Twoją potęgę i chwałę.” (Ps 63,1-3)
„Szukajcie, a znajdziecie”, mówi Jezus. I im więcej kto znajduje, tym więcej pragnie szukać. Dlaczego? Ponieważ nasza dusza rozumie, gdzie jest prawdziwe szczęście. Wtedy jesteśmy gotowi porzucić dobra tego świata, włącznie z naszym życiem, żeby otrzymać dobra Królestwa Bożego. Tak więc ludzie dziwili się, że rabbi Aqiva nadal studiuje Torę, mimo że władze rzymskie ogłosiły, że to przestępstwo będzie karane śmiercią. Mędrzec odpowiedział: „Żyd czuje się w Torze jak ryba w wodzie. Jak można rybie powiedzieć: ‘jeśli chcesz zachować życie, wyjdź z wody’?
2 – Dla nas chrześcijan rocznica urodzin jest okazją, żeby podziękować Bogu za wzniosły dar życia. Prosi o to Gospa: „Dziękujcie Bogu, drogie dzieci, za piękno i wielkość daru życia”. Lecz dobrze jest również odszukać datę naszego chrztu i obchodzić ten dzień w radości i dziękczynieniu. Ponieważ wtedy otrzymaliśmy życie wieczne, które nie zakończy się z chwilą śmierci, a my staliśmy się dziećmi Bożymi. W noc paschalną powtórzymy obietnice z naszego chrztu i ponownie opowiemy się „za Bogiem i przeciw szatanowi”.
Gdy jakieś nowo narodzone dziecko jest obecne w czasie objawienia, Najświętsza Maryja Panna wyraża ogromną radość. Lecz gdy ten nowo narodzony właśnie został ochrzczony, Jej radości nie da się opisać! W tym ochrzczonym dziecku, które zostało Jej przedstawione, Najświętsza Maryja Panna widzi w całej tej wspaniałości znak Chrystusa, swojego Syna... Ile to znaczy dla nas i naszego powołania do planu Bożego!
Najświętsza Maryja Panna powierzyła każdemu widzącemu szczególny kierunek modlitw; wiemy na przykład, że Mirjana modli się przede wszystkim za niewierzących, Marija za księży i wszystkie dusze konsekrowane, Ivan za rodziny, itd... Na modlitwie i w pokoju serca każdy dobrze wyczuwa, które wezwanie jest właściwe dla niego, nawet jeśli dopiero w niebie poznamy niewiarygodny zakres naszej roli w Bożych planach dla świata.
Dlatego pragnę zachęcić każdego, żeby przez modlitwę poważnie przygotował się do tej Nocy Paschalnej, wystawiając na Boże Światło korzenie swego życia, żeby zobaczył, czy naprawdę jest w stanie łaski i czy w jego sercu jest pokój, a następnie na nowo ofiarował swoje życie Bogu, zgodnie z własnym powołaniem. Życie jest krótkie, Wielkanoc jest sprzyjającą okazją, żeby ponownie odnaleźć głęboki sens naszego życia na ziemi i żeby odpowiednio do tego ponownie dopasować jego kierunek! Dwa dobre sposoby, żeby uczynić właściwy krok:
- Zadać sobie pytanie: „Jeśli dziś wieczór Pan miałby mnie zabrać, to jaką decyzję miałbym szczęście podjąć dzisiaj?”
- Bez zwlekania podjąć tę decyzję jutro!
3 – Księża pielgrzymujący do Medziugorja mówią nam, że pojawienie się w Ameryce filmu „Pasja” spowodowało ogromny wzrost ilości spowiedzi... Dziękuję Panu i dziękuję tym, którzy powiedzieli ‘TAK’ Duchowi Świętemu, który ich natchnął do takiego dzieła!
4 – W Wielki Piątek, 9 kwietnia, wielu rozpocznie nowennę do Miłosierdzia Bożego objawioną przez Jezusa s. Faustynie. Zacznijmy ją razem! (Patrz PS)
Pan wzbudza coraz więcej „apostołów miłosierdzia”, którzy płoną pragnieniem rozlania Jego niezgłębionego miłosierdzia. Myślę o zadziwiającym świadectwie Stanleya z Filipin, ojca 13 dzieci, dobrze znanego ludziom mówiącym po angielsku. Pewnego ranka 1993 roku został przywieziony do szpitala umierający, plujący krwią...Czterech specjalistów ogłasza, że szansę na przeżycie ma jedną na milion. Na oddziale intensywnej terapii, mimo położenia go pod tlen, z jego ust nie przestaje płynąć krew. Bardzo szybko jego elektrokardiogram okazuje się płaski. Pomijam szczegóły techniczne. Trwają przygotowania do pogrzebu. Jednakże jego rodzice nie pozwalają odłączyć go od respiratora. Stanley opowiada, że wtedy zobaczył bardzo jasne światło, potem nagle ktoś przed nim stanął. Poznał Go, to był Jezus! Wówczas On pokazał mu na pewnego rodzaju wielkim ekranie całe jego życie, od wczesnego dzieciństwa. Gdy Stanley popełnił grzech ciężki, film zwalniał, jakby Jezus chciał mu pokazać, że czyniąc to popełnił błąd. Stanley próbował zamykać oczy, lecz ciągle widział. Każdy grzech go ranił i on odczuwał jego ciężar. Natomiast czuł się lekki jak ptak widząc, że zrobił coś dobrego, na przykład biednym. Wtedy Jezus powiedział do Stanleya, że musi wrócić na ziemię, ponieważ ma jeszcze tyle do zrobienia.
Stanley obudził się na oddziale intensywnej terapii... Czuł się na tyle dobrze, że sam odłączył wszystkie rurki i urządzenia podłączone do jego ciała. Personel medyczny przeżył szok i jedni po drugich przychodzili, żeby ciągle na nowo wykonywać badania. Ostatecznie lekarz dyżurny powiedział do niego: „Niech pan spojrzy, w chwili przyjmowania pana, pana elektrokardiogram był płaski, a teraz jest normalny...!” Pozorna śmierć trwała trzy dni... To wydarzenie tak poruszyło lekarza, że wstąpił do seminarium, do jezuitów!
W tym tajemniczym czasie Jezus objawia się Stanleyowi w głębi serca i powierza mu misję modlitwy i rozpowszechniania koronki do Miłosierdzia Bożego. Odtąd on pełni tę misję. Gdy ludzie coraz liczniej przychodzili zwierzać mu się ze swych problemów, a Stanley nie wiedział, co ma robić, spytał Jezusa i otrzymał taką odpowiedź: „Proś ich tylko, żeby bezustannie odmawiali tę koronkę, a zostaną poprowadzeni”. Gdy proszą Stanleya o danie świadectwa, on zaczyna wśród zgromadzonych koronkę do Miłosierdzia Bożego. Lecz czasami na wspomnienie Jezusa Miłosiernego jego gardło ściska wzruszenie i nie może wymówić nawet słowa! Wtedy prosi, żeby ktoś go zastąpił. Jego świadectwo spowodowało już niezliczone nawrócenia. Serca zostają głęboko dotknięte i otrzymują łaskę żalu, jednają się z Bogiem i zmieniają życie. Jezus powiedział mu, że nie wystarczy głosić Jego miłosierdzie, trzeba je także wprowadzać w życie. Jeśli ktoś pyta Stanleya, jak to uczynić, on odpowiada: „będąc żywym przykładem Jego miłosierdzia”.
(Kardynał Vidal przeprowadził badanie dotyczące przeżycia Stanleya i uważając je za autentyczne, potwierdził wydarzenie, o jakim on świadczy publicznie).
Droga Gospo, Matko Miłosierdzia, z Twoim Sercem chcemy wyrażać naszą miłość Ukrzyżowanemu!
S. Emmanuel
©2004 Children of Medjugorje
PS. Jeśli ten list dotrze do Was po Wielkim Piątku, wiedzcie, że dla Boga nigdy nie jest za późno! Tę nowennę znajdziecie w naszych archiwach w www.enfantsdemedjugorje.com (list z 15 marca 2002 r.) i w księgarniach katolickich.