Źródło: "Enfants de Medjugorje" – „Dzieci Medziugorja”

www.childrenofmedjugorje.com 

dnolan@childrenofmedjugorje.com

 


LIST   s. EMMANUEL


 

9 kwietnia 2005

Drogie Dzieci Medziugorja!

Niech będzie pochwalony Jezus i Maryja!

 

1. Gdy cały świat ma oczy utkwione w niezwykłe życie i śmierć Jana Pawła II, ja chcę dołączyć do tych wszystkich, którzy całymi milionami wychwalają tego tak godnego podziwu człowieka, będącego odzwierciedleniem miłości i światła Jezusa na ziemi!

W tych dniach były rozpowszechniane pewne wiadomości dotyczące Medziugorja i dobrze jest je wyjaśnić. Oto jak sprawy się mają:

Papież opuścił nas w sobotę 2 kwietnia o godzinie 21.37 w Rzymie, w wigilię Święta Bożego Miłosierdzia, święta, które ustanowił w kwietniu 2000 r. Tego ranka, jak każdego drugiego dnia miesiąca, Mirjana Soldo miała objawienie w nowym budynku Wieczernika i z Matką Bożą modliła się za niewierzących. Atmosfera była pełna emocji, ponieważ wiedzieliśmy, że Ojciec Święty znajdował się między życiem a śmiercią. Podczas objawienia zgromadzeni modlili się za niego z wielką żarliwością i powierzali go Matce Bożej. Wróciwszy z ekstazy Mirjana wypowiedziała do wszystkich te słowa:

„Gospa pobłogosławiła nas wszystkich swym matczynym błogosławieństwem. Powiedziała, że największe błogosławieństwo, jakie moglibyśmy otrzymać na ziemi, to błogosławieństwo kapłańskie. Pobłogosławiła także przedmioty religijne, które przynieśliśmy. Potem Gospa powiedziała: „W tym czasie proszę was, żebyście odnowili Kościół.” Wtedy ja (Mirjana) odpowiedziałam Jej: „To wielka prośba! Czy ja będę do tego zdolna? Czy my będziemy do tego zdolni?” Wtedy Matka Boża powiedziała: „Ależ, moje drogie dzieci, ja będę z wami! Moi apostołowie, będę zawsze z wami i będę wam pomagała! Najpierw odnówcie siebie samych, odnówcie wasze rodziny, a wtedy wszystko będzie łatwiejsze.” Potem Mirjana powiedziała nam, że zadała Gospie pytanie o Ojca Świętego, lecz Ona nie odpowiedziała. Jednakże razem pomodliły się za Papieża.

Tego dnia, 2 kwietnia, Ivan Dragicević (jeden z sześciorga widzących) nie był obecny w Medziugorju, ponieważ był na misji w Stanach Zjednoczonych. W Niedzielę Miłosierdzia Bożego, 3 kwietnia, Ivan udał się do Bangor w stanie Maine, żeby tam poprowadzić konferencję. Wszyscy zgromadzeni byli głęboko poruszeni śmiercią Ojca Świętego. Wtedy Ivan opowiedział, że poprzedniego dnia (w sobotę 2 kwietnia) znajdował się w parafii New Hampshire. Z powodu różnicy czasu w stosunku do Europy miał objawienie dokładnie kilka godzin po śmierci Papieża. Wyjaśnił, że gdy objawiała mu się Matka Boża, była jak zwykle sama. Lecz tym razem objawił mu się także sam Ojciec Święty, po lewej stronie Matki Bożej! Ubrany był w długą białą sutannę, przykrytą długą złotą peleryną! Ivan powiedział, że Ojciec Święty wyglądał bardzo młodo. Ojciec Święty i Matka Boża byli oboje bardzo radośni. Według Ivana było to niewiarygodnie piękne. Wtedy Matka Boża powiedziała do Ivana: „To jest mój syn; on jest ze mną!” Ivan wyznał także, że tej nocy ledwo mógł spać, tak go poruszyło to objawienie! Osoby obecne tego wieczoru relacjonowały, że nigdy nie widziały Ivana takiego szczęśliwego. (To jest ważne z uwagi na bardzo powściągliwą naturę Ivana).

Vicka pozostawiła męża i dzieci, żeby udać się do Rzymu na ceremonię pogrzebu Ojca Świętego. Przypomnijmy tu, że w przeszłości spotykała go kilka razy, ponieważ przywoziła do niego ze swego kraju grupy chorych i upośledzonych, żeby ich pobłogosławił. Ojciec Święty pobłogosławił także ją jako pannę młodą z jej mężem Mario, zaraz po ich ślubie w Medziugorju. Vicka zawsze zachęcała nas, żebyśmy się dużo modlili za Ojca Świętego i za cały Kościół.

 

2. Pragnę tu podkreślić coś bardzo pięknego. Tuż przed odejściem z tego świata, Ojciec Święty nagle zwrócił się w kierunku Placu św. Piotra i pobłogosławił tłum, który tam się zgromadził. I powiedziawszy „Amen”, wydał ostatnie tchnienie. To „Amen” to było naprawdę jego ostatnie słowo! To jest wspaniałe! Tak więc to błogosławieństwo jest darem, który on zostawił dla każdego z nas! Zawsze będziemy wspierani przez wstawiennictwo tego możnego namiestnika Chrystusa, Jana Pawła Wielkiego!

Wieczorem 3 kwietnia cała parafia w Medziugorju celebrowała Mszę św. wieczorną szczególnie w intencji Ojca Świętego. Wszystkie inne Msze św. zostały odwołane, żeby tego rana wieś mogła śledzić na ekranie, bezpośrednio z Rzymu, naprawdę wyjątkową i historyczną ceremonię pogrzebową naszego ukochanego papieża Jana Pawła II. To bardziej odpowiadało tajemnicom chwalebnym niż tajemnicom bolesnym!!

Oczywiście jego nieobecnością czujemy się osieroceni. Ale cóż to za radość wiedzieć, że on jest taki szczęśliwy w Niebie! Ponadto, jakie to szczęście móc uciekać się do niego bezpośrednio na modlitwie, tak jak to czynimy w przypadku świętych z Dworu Niebieskiego! Wreszcie możemy z nim się spotkać!! Wreszcie mali i wielcy mogą mieć u niego audiencję! Wreszcie on ma czas, żeby wysłuchać każdego słowa, jakie zamarzylibyśmy sobie mu powiedzieć! Jak to zrobiliśmy z ojcem Slavko, jego też nie zostawimy bez zajęcia!

 

3. Ponieważ nam to kilka razy mówił (nawet publicznie 6 kwietnia 1995), wiemy, że Ojciec Święty pragnął udać się do Medziugorja, jeżeli zostałby zaproszony w diecezji. Jeśli nie mógł zrealizować tego pragnienia, nie martwmy się tym, ponieważ teraz nadszedł dla niego czas, żeby wreszcie tam się udać. Wizja, o której doniósł nam Ivan, jest tylko krótkim spojrzeniem na to, czym będzie, wydaje mi się, jego posługa w Medziugorju. Zobaczycie! Nigdy nie zapomnę dnia, gdy na własne oczy zobaczyłam list odręcznie napisany przez Ojca Świętego do jednej z jego przyjaciółek w Krakowie, Zofii! W odpowiedzi na świadectwo, jakie po pielgrzymce przesłała mu na temat owoców Medziugorja w jej życiu, Jan Paweł II napisał, że także on codziennie w duchu udawał się na pielgrzymkę do Medziugorja, żeby swe modlitwy złączyć z modlitwami pielgrzymów, którzy tłumnie tam udawali się.

On jest naszym bohaterem! W górze, w Niebie, on już jest potężnym orędownikiem i będzie pracował nad planami, jakie pragnie zrealizować Królowa Pokoju.

Pięknie było widzieć na placu św. Piotra podczas ceremonii pogrzebowej Papieża Jana Pawła II wszystkie te transparenty głoszące: „Santo subito” (Święty natychmiast). Zgodnie z zasadami Watykanu papież ma prawo kanonizować świętego natychmiast po jego zgonie, bez przechodzenia przez wymagany zwykły proces. Nie wie o tym wielu wiernych. Jeżeli ta zasada nie odnosi się do Jana Pawła II, do kogo będzie się odnosić!? (Patrz PS.1.)

Ponieważ mamy dziewięć dni do konklawe, odmówmy razem nowennę do Ducha Świętego, żeby swą Bożą mądrością oświecił kardynałów mających wybierać papieża! W łączności z widzącą Mariją módlmy się, żeby nowy papież był papieżem maryjnym. Na tę nowennę proponujemy litanię do Ducha Świętego (tekst można znaleźć w internecie np. na stronie http://www.kuria.gliwice.pl/), lecz w wyborze odpowiedniej modlitwy niech każdy czuje się wolny. W czasie modlitwy wiedzmy, ze Jan Paweł Wielki łączy się z nami z Nieba przez swoje przemożne wstawiennictwo!

Droga Gospo, radujemy się z Tobą, która masz u swego boku w Niebie „najdroższego ze swych synów”! Pomóż nam iść za jego przykładem! Niech każde z Twoich dzieci będzie drugim „Totus Tubus”, wypełnionym jak on, Twym tak drogocennym Sercem!

Siostra Emmanuel +

 

PS.1. Podczas ceremonii pogrzebowej kardynał Ratzinger oznajmił: „W oknie Domu Ojca on na nas patrzy i nam błogosławi”. Teksty oficjalne z Rzymu na temat Jana Pawła II, szczególnie jego wspaniały testament napisany kilka lat temu, znajdziecie w internecie na stronie www.vatican.va.

PS.2. Najbliższy list zostanie wysłany 10 maja. Dziękuję za to, że w swym sercu nosicie moją, rozpoczynającą się 11 maja, misję we Włoszech, Kanadzie i USA!